Oksford – miasto Tolkiena i Harry’ego Pottera

Nigdy nie uwierzę, że pisał to bez zamiaru publikacji! Stworzył cały skomplikowany świat, złożone postaci i fabułę, a do tego jeszcze w pełni oparty na autorskim pomyśle i gotowy do użycia język. Do publikacji namówili go w końcu kumple na piwie w barze… Bullshit! Bzdura!” – podsumował dzieło życia Tolkiena Tom – najbardziej rozgadany, zabawny i interesujący przewodnik, jakiego do tej pory spotkałam. A jednym z tych „kumpli” Tolkiena był sam C.S. Lewis, autor „Opowieści z Narni”.

John Ronald Reuel Tolkien pisał „Władcę Pierścieni” ok. 12 lat, m.in. w zacisznym gabinecie swojego domu przy Sandfield Road w Oksfordzie. To nie była zwykła powieść – autor sprawił na przykład, że dziś elfy nie kojarzą się już z małymi pomocnymi stworkami w zielonych kubraczkach, a z długowłosym, dostojnym Legolasem. To chyba wystarczająca nagroda za wysiłek włożony chociażby w stworzenie kompletnego języka elfickiego? Nie wspominając o reszcie powieści, która wprawia w zachwyt cały świat.

Dom Tolkiena na Sandfield Road 76 w Oksfordzie. Źródło: Wikipedia

Dom Tolkiena na Sandfield Road 76 w Oksfordzie. Źródło: Wikipedia

Czy rzeczywiście Tolkien nie planował wydać swojego dzieła? Jak mówią źródła, ten fakt dotyczył prawdopodobnie „Hobbita”. Tolkienowi miało się wydawać, że nie ma szans, aby świat krasnoludów mógł zainteresować kogoś poza jego przyjacielem, Lewisem. Z mojej wycieczki po Oksfordzie utkwiła mi w pamięci reakcja Toma, gdy opowiadał o J.R.R.Tolkienie. Od razu zauważyłam, że bardzo emocjonalnie podchodził do tematu jego twórczości. Pewnie dlatego, że sam pracuje właśnie nad książką – połączeniem fantastyki i egzystencjalnych rozważań bohatera (który, jak się domyślam, ma odzwierciedlać filozoficzną naturę jego twórcy). Tom jednak od razu zaznaczył, że nie ma zamiaru wciskać innym, że to, nad czym tak pieczołowicie pracuje, schowa na dnie szuflady. Chce, by jego dzieło ujrzał świat.

Oksford Tolkiena

Na mapie Oksfordu można znaleźć wiele punktów mocno skojarzonych z Tolkienem. Zawsze fascynują mnie miejsca, w których z taką łatwością można poczuć ducha przodków. To niesamowite, że tymi samymi ulicami, w tych samych miejscach bywał niegdyś człowiek, którego dziś zna cały świat. Zresztą podobnie czuję się np. w ruinach zamków, gdy wyobrażam sobie, że wiele wieków temu w tych murach mieszkali, przeżywali swoje troski i radości ludzie, których świat tak bardzo różniło się od naszego. A jednak mam możliwość wejścia do ich domu, a w głowie odtwarzam obrazy z innej epoki. To prawie tak, jakbym na chwilę żyła ich życiem.

Merton College, w którym Tolkien był profesorem języka angielskiego i literatury od 1945 do 1959 roku.

Merton College, w którym Tolkien był profesorem języka angielskiego i literatury od 1945 do 1959 roku.

Wracając do Tolkiena – jako, że w Oksfordzie spędził on wiele lat, m.in. studiując na Exeter College czy wykładając w Merton College, nie sposób nie trafić na ulice, którymi się przechadzał czy bary, w których popijał swój ulubiony trunek – piwo i rozważał o życiu z członkami założonej przez siebie grupy literackiej Inklingów.

Wnętrze baru Eagle and Child’. Źródło: Wikipedia.

Wnętrze baru The Eagle and Child’. Źródło: Wikipedia.

Do ulubionych barów młodego Johna należały The Mitre oraz The Eagle and Child’. Ten ostatni nazywany był przekornie przez dwójkę przyjaciół – Tolkiena i Lewisa – The Bird and Baby.

Pub The Eagle and Child. Źródło: Wikipedia

Pub The Eagle and Child. Źródło: Wikipedia

Pub The Mitre. Źródło: cynic.org.uk

Pub The Mitre. Źródło: cynic.org.uk

Prawdziwi fani z pewnością chętnie zobaczą, gdzie i jak mieszkał pisarz w różnych momentach swojego życia. Na ulicy Northmoor Road  były to aż 2 adresy – numer 20 i 22. Zdecydowanie bardziej zamożna dzielnica to wspomniana wyżej Sandfield Road, gdzie pisarz mieszkał pod numerem 76, a także Merton Street, gdzie spędził ostatnie lata swojego życia.

Dom pisarza na Northmoor Road 20. Źródło: Wikipedia

Dom pisarza na Northmoor Road 20. Źródło: Wikipedia

Wyjątkowy budynek Radcliffe Camera to czytelnia będąca inspiracją dla Świątyni Saurona w Númenorze (fani „Władcy Pierścieni wiedzą, o czym piszę ;)). Z kolei ostatnim miejscem skojarzonym z autorem, gdzie spoczywają jego szczątki jest cmentarz Wolvercote. Pisarz spoczywa w grobie ze swoją pierwszą miłością, a później żoną, Edith.

Radcliffe Camera

Radcliffe Camera

Grób Toliena i jego żony, Edith. Źródło: Wikipedia

Grób Tolkiena i jego żony, Edith. Źródło: Wikipedia

Zaskakujące, że miasto nie podkreśla zbyt mocno faktu, że to tutaj tworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych autorów XX wieku. Niemniej jednak ci, którzy uważają się za jego największych fanów, zjeżdżają do tego położonego nieopodal Londynu miasta w poszukiwaniu śladów mistrza.

Magiczna kraina Harry’ego Pottera

Dzieła Tolkiena w końcu miał okazję ujrzeć, mało tego – pokochać! – cały świat. Podobnie jak inną powieść, która 41 lat po publikacji słynnego „Władcy Pierścieni” wyszła spod pióra debiutującej angielskiej pisarki J.K. Rowling. Co prawda działo się to 366 mil od Oksfordu, w szkockiej miejscowości Edynburg, ale to właśnie Oksford przyciąga co roku tysiące fanów małoletniego czarodzieja nazwanego przez autorkę Harrym Potterem. Co zatem łączy jego postać z pięknym acz niewielkim Oksfordem? To właśnie w tym uniwersyteckim mieście sfilmowano kilka kluczowych scen do ekranizacji tej powieści, która podbiła serca dzieci, młodzież, a także dorosłych na całym świecie.

Jak na maniaczkę książek przystało, najbardziej zachwyciłam się Bodleian Library of Oxford. To jedna z największych i najstarszych bibliotek w Anglii, a także całej Europie. Oszałamiający budynek z 1602 roku, w którym zapach książek sprzed kilkuset lat unosi się nad regałami, w swoich zbiorach ma egzemplarze liczące nawet 400 lat! Patrząc na cudownie zdobione sufity, rzeźbione drewniane półki i lekko przygaszone żółte światło marzyłam tylko o jednym – usiąść przy którymś ze stolików i oddać się lekturze. Nie jest to wcale niemożliwe. Wystarczy tylko mieć dobry naukowy powód i zyskać zgodę opiekuna biblioteki podczas indywidualnej rozmowy.

Bodleian Library

Bodleian Library

W tej chwili pozostało nam jednak podążać śladem przewodniczki, która przyciszonym głosem stanowczo zabroniła fotografowania pomieszczenia, w którym znajdują się zbiory. Dla fanów „Harry’ego Pottera” ten zakaz może mieć dodatkowy, magiczny sens. To bowiem tutaj mieściła się znana z pierwszej części przygód czarodzieja Czytelnia Ksiąg Zakazanych. Mugole mają tu więc ograniczone prawa.

Wejście do „Czytelni Ksiąg Zakazanych”

Każdy z kolei może wejść, i to za drobną opłatą 1 funta brytyjskiego, do szpitala, w którym przebywał Harry po feralnym meczu Quiddicha oraz po mrożącej krew w żyłach walce z jego największym wrogiem, Voldemortem. Sala szpitalna mieści się na parterze Bodleian Library, która w rzeczywistości służyła niegdyś studentom do prezentowania swojej elokwencji podczas egzaminu końcowego na Uniwersytecie. Wybitni żacy zdołali przekonać gremium profesorskie już w kilka godzin, ci mniej zdolni musieli przeżywać stres na oczach wszystkich zgromadzonych (na rozprawę mógł wejść niemal każdy) nawet przez 3 dni! Tyle też trwało kręcenie scen do ekranizacji pierwszej części powieści J.K. Rowling w tym miejscu. Ze względu na protesty braci studenckiej, władze uczelni udostępniły ekipie filmowej budynek jedynie na 3 dni i noce, podczas których non-stop kręcono zdjęcia do filmu.

Ciekawy jest fakt, że od 1610 roku biblioteka otrzymuje egzemplarz każdej książki opublikowanej w Wielkiej Brytanii, co daje 30 tys. nowych woluminów każdego roku! Jak zapewniła przewodniczka, nie zanosi się na to, żeby przez najbliższe kilka lat zabrakło dla nich miejsca, bo obecnie półki znajdujące się we wszystkich magazynach Bodleian Library liczą 180 km, a do zagospodarowania wciąż pozostaje jeszcze 1/3 więcej. Na koniec jeszcze ciekawostka dla fanów „Władcy Pierścieni”. W Bodleian Library znajdują się najcenniejsze rękopisy Tolkiena! Macie dobry powód naukowy, żeby bliżej się im przyjrzeć? 😉

Innym miejscem na potterowej mapie Oksfordu jest Christ Church College. To w tym budynku mały Harry i jego koledzy otrzymali przydział do swoich domów czarodziejów. Wspaniała sala jeszcze nie raz pojawiła się w filmie podczas kolejnych sfilmowanych serii.

Sala jadalna Hogwartu, Christ Church College. Źródło: Wikipedia

Sala jadalna Hogwartu, Christ Church College. Źródło: Wikipedia

Christ Church College

Christ Church College

Pamiętacie scenę z „Harry’ego Pottera i czary ognia”, w której młodzi czarodzieje z Hogwartu mają przypięte odznaczenia „Potter cuchnie”? Była ona kręcona na dziedzińcu New College w Oksfordzie. Z innej strony uniwersyteckiego krużganku, pod wielkim dębem Mad-Eye Moody zamienił Draco Malfoya we fretkę.

New College. Źródło: Wikipedia

New College. Źródło: Wikipedia

„Są wśród nas fani Harry’ego Pottera?” – zapytał naszej 6-osobowej grupy Tom. „Nie? To dobrze” – dodał, nie czekając na nasze odpowiedzi. To podsumowuje stosunek Oksfordczyków do potteromani. Miasto ma bowiem do zaoferowania wiele więcej niż sklepy wypchane po brzegi pamiątkami z wizerunkiem najpopularniejszego czarodzieja naszych czasów. Jednak wielu turystów przyciąga do niego właśnie możliwość zobaczenia na własne oczy obrazów ze srebrnego ekranu. To dobrze, choć ten fakt nie wywołuje zadowolenia np. naszego przewodnika. Przy okazji podążania śladami Harry’ego turyści poznają coś więcej niż sceny z filmu – ocierają się o historię z tego świata, prawdziwą i namacalną. Historię sięgającą IX wieku.

Przechadzając się ulicami Oksfordu nietrudno uwierzyć, że w tych wspaniałych, kilkusetletnich murach natchnienie nie opuszcza kreatywnych umysłów. I ja wpatrywałam się w tę żywą historię zaklętą w malowniczym mieście niemal czując jak wena spływa wprost do mojego mózgu (jeśli tam właśnie się kumuluje). Ujście dla niej znajdywałam np. podczas dyskusji o wszystkim z przyjaciółkami, które zresztą wydawały się tak samo natchnione jak ja, bo buzie nie zamykały nam się przez cały dzień aż do późnych godzin nocnych 😉

8 myśli nt. „Oksford – miasto Tolkiena i Harry’ego Pottera

  1. Dobrusia

    Super się czyta. Wybacz, że zwrócę uwagę na mały błąd- pod zdjęciem grobu Tolkiena brakuje „k” w jego nazwisku.

    Odpowiedz
  2. Pingback: Ach, co to był za rok - podsumowanie 2015 | Podróże w Ciemno |

  3. Pingback: 13 rzeczy, które musisz zrobić w Londynie | Podróże w Ciemno |

  4. Pawel | dziennikipodrozne

    Super post! Dużo ciekawych informacji dla wielbicieli Tolkiena. Warto dodać, że choć „Władca Pierścieni” Jacksona kręcony był w Nowej Zelandii, to autor trylogii nigdy tam stopy nie postawił. Inspiracją dla jego Shire była angielska wieś.
    ps. Zapraszam do siebie, bo też kiedyś zdarzyło mi się coś o Tolkienie napisać.
    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
    • Joanna Dark Autor wpisu

      Dzięki za odwiedziny i za komplementy :). To jeden z tych postów, nad którymi najdłużej się pracuje, a najmniej osób je czyta, więc tym większa radość, że kogoś zainteresował na tyle, żeby zostawić komentarz :). Zaczęłam się u Ciebie rozglądać i, gdyby nie późna pora, pewnie bym przepadła na jakiś czas 😉 Jeszcze tam wrócę.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *