13 rzeczy, które musisz zrobić w Londynie

Londyn zawsze był gdzieś tam na mojej liście miast do odwiedzenia. No właśnie – gdzieś tam. Bo przecież miasto jest w zasięgu ręki, połączenia z Polską są częste i co najważniejsze tanie, więc zawsze można je odwiedzić. W końcu, jak to zwykle bywa, przypadkowo udało się skorzystać z możliwości, jakie daje to trzecie pod względem wielkości miasto Europy. Opierając się na moim kilkudniowym pobycie i nieco na innych źródłach, przygotowałam dla Was rekomendację kilkunastu rzeczy, które musicie zrobić będąc w Londynie.

1.    Idź na spacer wzdłuż Tamizy
Podaję ten powód na szczycie listy, bo tak właśnie zaczęła się moja przygoda z Londynem. I to był strzał w dziesiątkę! Spacerując z centrum wzdłuż rzeki do słynnego Tower Bridge i jeszcze dalej, zobaczycie niemal wszystkie największe atrakcje Londynu. My dzięki temu trafiłyśmy na ogromny rynek pod gołym niebem, który już z daleka pachniał kuchniami świata. Mało tego, otoczenie wody sprawia, że wszystko od razu staje się piękniejsze. Z mojego doświadczenia tylko jedno mogę odradzić – zabieranie ze sobą ciężkich plecaków, które towarzyszyły nam przez 5 godzin marszu do hostelu 😉

Tower Bridge, Tamiza

2.    Zobacz na własne oczy to, co znasz z przekazów popkultury
Londyn na stałe zapisał się w historii muzyki, kina i szeroko rozumianej popkultury. Z miastem kojarzą się m.in.: The Beatles, Sherlock Holmes, James Bond, a nawet Harry Potter. Bo kto nie słyszał o słynnej Abbey Road, po której przechadzali się Beatlesi, o peronie 9 i 3/4, który przenosi czarodziejów do świata magii czy o Duke’s London Bar, w którym Ian Fleming, twórca przygód o Agencie Jej Królewskiej Mości popijał Martini wstrząśnięte nie zmieszane?

3.    Spróbuj pełnego „English Breakfast” (nawet jeśli jesteś wegetarianinem)
Nie wyobrażałam sobie być w Anglii i nie spróbować tradycyjnego angielskiego śniadania. W jego skład wchodzi fasolka (coś jak nasza po bretońsku, ale mniejsza i bez kiełbasy), jajko sadzone, bekon smażony, kiełbaska, tost, chrupiące ziemniaczane trójkąciki i oczywiście herbata. W niektórych miejscach jest też dostępna wersja wegetariańska „english breakfast” z pieczonymi pieczarkami i wege kiełbaską. My byłyśmy sceptycznie nastawione do tak „ciężkiego” jedzenia z rana, ale jak już zaczęłyśmy jeść, to wszystko bardzo nam smakowało. A najlepsza była różnorodność na talerzu. No i fakt, że po takim śniadaniu nie zgłodniałyśmy do późnych godzin popołudniowych.

English breakfast, Oksford

4.    Rozsiądź się w londyńskich pubach
Ta kwestia musi znaleźć się wysoko na liście, bo to jedno ze wspomnień, które najsilniej zapisały się w mojej pamięci. Wieczorne wyjścia do barów od dawna wpisane są w kulturę Anglików. Oni po prostu uwielbiają spotykać się z przyjaciółmi w pubach! Zdecydowanie da się to zauważyć na londyńskich ulicach. Gdziekolwiek nie poszłyśmy, puby były pełne. Ale to nie przeszkadzało Londyńczykom, żeby napić się tam piwa. Przecież mimo ok. 0 stopni na zewnątrz i padającego deszczu, spokojnie można spędzić na zewnątrz pół wieczoru w samej sukience lub t-shircie, w dodatku z zimnym piwem w ręce! Warto też zwrócić uwagę, w jaki sposób barman nalewa trunek do kufla. Przez zabraniem go z baru chciałoby się wytrzeć go, jak i wszystko dookoła.

5.    Zrób sobie kiczowate zdjęcie w budce telefonicznej na tle Big Bena
Jeśli jesteś w Londynie i nie masz zdjęcia w czerwonej budce telefonicznej, to tak jakby Cię tam nie było. Ok, żartuję. Ale zdjęcie w budce, zza której wyłania się Big Ben w całej okazałości to już zdecydowane must-do!

Big Ben

6.    Odwiedź darmowe muzea w Londynie
To chyba dla mnie największe zaskoczenie wyjazdu: muzea w Anglii są darmowe! Z racji braku czasu, nam udało się odwiedzić tylko Muzeum Historii Naturalnej (które bardzo polecam, można tam spędzić cały dzień i się nie nudzić. Również, a może szczególnie, z dziećmi), ale jest ich w Londynie sporo i naprawdę zdecydowana większość jest za darmo.

Muzeum Historii Naturalnej

7.    Idź na Free Walking Tour
Od kiedy jestem dorosła (liczę mniej więcej od czasu zakończenia liceum) prawdziwą radość sprawia mi zwiedzanie z przewodnikiem. Od kilku lat w Europie niezwykle popularne stały się Free Walking Tour, czyli darmowe zwiedzanie miasta z przewodnikiem. To nie ma nic wspólnego z nudnym oprowadzaniem, jakie znamy z czasów szkolnych. Każdy przewodnik ma swój sposób na zabawienie uczestników wycieczki. Dodatkowo, są to przeważnie młodzi, otwarci ludzie. Ale uwaga! Free Walking Tour nie jest tak zupełnie darmowy. Na koniec zwiedzania przewodnik prosi o wsparcie go „co łaska”. Nie jest to obowiązkowe, jednak jeśli wycieczka nam się podobała, to po prostu wypada coś zostawić. W Londynie była nawet sugerowana kwota – 5 funtów.

Westminster Abbey

8.    Zrób sobie shopping
Podczas mojej wizyty w Londynie miałam to szczęście-nieszczęście trafić na słynny Black Friday, czyli dzień, kiedy wiele sklepów oferuje największe w roku zniżki na swoje produkty. Z jednej strony było to ciekawe doświadczenie – zobaczyć tłumy ludzi prawdopodobnie z całej Europy goniące za najlepszą okazją. Z drugiej strony przepychanie się między nimi na ulicy nie należało do przyjemności. Niezależnie od tego, czy trafisz akurat na gorący czas przecen, warto wybrać się w Londynie na shopping. Tam wszystkiego jest więcej i, wbrew pozorom, w wielu miejscach taniej (np. w ogromnym Primarku na Oxford Street lub na słynnej zakupowej Regent Street). Do tanich z pewnością nie należy ekskluzywne centrum handlowe z 1909 roku – Selfridge. Zaskoczyło nas tylko, jak wielu ludzi krąży po nim w poszukiwaniu perfum, torebek i butów za setki funtów brytyjskich. I na koniec: M&M’s World – obowiązkowy punkt na mapie Londynu dla każdego dziecka i miłośnika czekolady, której zapach unosi się na kilku piętrach sklepu pełnego M&Ms’ów.

M&M's World
9.    Przejedź się czerwonym autobusem i czarną taksówką
Wskocz do angielskiego „double-decker” i pojedź chociaż kilka przystanków. A późnym wieczorem – gdy najpopularniejszy środek transportu w Londynie – metro, już nie kursuje, zatrzymaj czarną taksówkę i rozsiądź się wygodnie na tylnych siedzeniach usytuowanych zupełnie jak w limuzynie – naprzeciwko siebie.

Londyn

10.    Zrób sobie zdjęcie z żołnierzem Gwardii Królewskiej
Kto był w Londynie i nie ma takiej fotki? Warto wiedzieć, że gdy zdenerwuje się tych młodych bądź co bądź chłopców, to mają oni prawo nakrzyczeć na osobę zakłócającą ich spokój (podobno bardzo głośno, ale nie mogę potwierdzić, bo bałam się sprawdzić 😉 ). Nie robią tego jednak dlatego, że są tak bardzo rozzłoszczeni, a bardziej dla show.

Londyn

11.    Spróbuj ulicznego jedzenia w Chińskiej Dzielnicy
Podobno nie warto się tam stołować, bo ceny są zawyżone, a jakość jedzenia wcale nie jest lepsza niż np. w londyńskim Soho. Ja jednak polecam się tam wybrać i chwycić w rękę dużego chińskiego „pampucha” (coś jak nasze pyzy) z nadzieniem i ostrym sosem. Fajnie też po prostu zobaczyć to popularne miejsce na żywo.

China Town

12.    Wybierz się na wieczorny spacer po centrum miasta
Miasto żyje do późnych godzin nocnych, szczególnie w weekendy. Jeśli jednak zdarzy Ci się tam przyjechać w okolicach grudnia, olśnią Cię niezwykłe iluminacje bożonarodzeniowe. Całe centrum Londynu i przylegające do niego uliczki emanują wspaniałym światłem milionów lampek rozwieszonych między budynkami i na drzewach. Podobno w tym roku zapalała je „magicznym przyciskiem” sama Katy Perry.

Londyn

London Eye

13. Odwiedź pobliski Oksford

To urokliwe miasto oddalone jest zaledwie 2 godziny drogi autobusem od centrum Londynu. Jeśli zabukujesz bilety wcześniej (ja kupowałam ok. miesiąca przed wyjazdem), to można dojechać tam i z powrotem za kilka funtów. Warto się tam wybrać nie tylko, żeby zobaczyć najstarszy uniwersytet krajów anglosaskich (założony w 1167 roku), ale również po to, żeby odkryć miejsca związane z ekranizacją Harry’ego Pottera oraz słynnym mieszkańcem Oksfordu, J.R.R. Tolkienem. O Oksfordzie Tolkiena i Pottera pisałam TUTAJ.

Christ Church College

Christ Church College – miejsce, w którym kręcono Harry’ego Pottera, Oksford

Dla mnie pretekstem do odwiedzenia Londynu była wizyta u przyjaciółki, więc atrakcją samą w sobie był po prostu czas spędzony razem. Być może gdyby nie jej zaproszenie, przez kolejne kilka lat nie miałabym okazji doświadczyć wszystkich rzeczy z listy powyżej, a Londyn nadal tkwiłby „gdzieś tam” na mojej bucket list.

Jedna myśl nt. „13 rzeczy, które musisz zrobić w Londynie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *